Łucja Pevensie Najmłodsza z całego rodzeństwa. Energiczna, pogodna, silna, zawsze chętna do zabawy. Jako pierwsza wstępuje do Narnii i pragnie zabrać tam również swoje rodzeństwo. Gdy nikt nie chce jej wierzyć, upiera się przy swoim zdaniu. Dziewczynka jest skłonna do wzruszeń i okazywania emocji.
Dodaj cytat z książki Opowieści z Narnii. Lew, Czarownica i stara szafa. Edmund i Biała Czarownica. Dodaj cytat. Powiązane treści. Podobne książki . Ocena 6,5 .
Powieść Clive’a Staplesa Lewisa zatytułowana „Lew, czarownica i stara szafa” swoją premierę miała w roku 1950 i otworzyła wówczas cykl znany jako „Opowieści z Narnii”. Akcja powieści skupia się na czwórce rodzeństwa, Piotrze, Zuzannie, Edmundzie oraz Łucji, którzy przedostają się do Narnii, rządzonej przez okrutną
Opowieści z Narnii: Podróż Wędrowca do Świtu – recenzja filmu. Kolejny już z serii Opowieści z Narnii film należy rozpatrywać jakoby z dwóch punktów widzenia – jako kolejną ekranizację opowiadania z ksiąg o tym samym tytule i jako samodzielny film o tematyce fantasy. Kiedy szedłem do kina spodziewałem się wiernego oddania
Razem streścili dzieciom przepowiednię, która miała głosić, że zgubą Białej Czarownicy ma być czwórka ludzkich dzieci zasiadających na tronach Narnii. Zdradzili również, że wiedźma jedynie udaje człowieka, by uzurpować prawo do tronu, powszechnie jest jednak wiadomo, że jest potomkinią Lilith i Olbrzymów.
Przeczytałem niejako z obowiązku pochłaniając wszystko, co pojawia się w Polsce na temat Japonii. Znalazłem kilka ciekawych informacji, ale szczerze mówiąc można byłoby zamknąć całość w 3-4 rozdziałach. Zwłaszcza, ze mimo ponad 250 stron nie związałem się emocjonalnie ani z bohaterem, ani z treścią.
Napisz wywiad z Łucją z lektury ,,Opowieści z Narni'' Natychmiastowa odpowiedź na Twoje pytanie. kik100 kik100 08.02.2012
Opowieści z Narnii: Ariana #3. Masz świetny pomysł na quiz? Dodaj quiz. Komentarze sameQuizy: 10. Zablokuj Zgło ś. Okroszka • 12 miesięcy temu
Premiera FILMU "Opowieści z Narnii Srebrne Krzesło" jest przewidziana na 2018 rok [] Opis filmu: [] Od czasów wyprawy "Wędrowca do Świtu" Eustachy jest starszy zaledwie o rok, a tymczasem w Narnii minęło blisko 50 lat i król Kaspian jest już potężnym i uznanym władcą. Jednakże jego ukochany syn - książę Rilian zaginął.
Znajdź odpowiedź na Twoje pytanie o ułóż krótki wywiad z jednym z bohaterów z lektury opowieści z narnii lew czarownica i stara szafa? kasiak1011 kasiak1011 23.10.2017
tE07SF. jernej zapytał(a) o 18:57 Wywiad z jednym z bohaterów Opowieści z Narnii, części I Potrzebowałbym pytań, jakie możnaby zadać w fikcyjnym wywiadzie z jednym z głównych bohaterów powieści "Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i Stara Szafa":) Proszę o pomoc, chociaż te kilka pytań:) 0 ocen | na tak 0% 0 0 Odpowiedz
Edmund na początku był chłopcem złośliwym, nielojalnym oraz upartym, ale bardzo zmienił się pod wpływem przygód, jakich miał okazje doświadczyć. Stał się bardziej odpowiedzialny i zrozumiał, że nie można naśmiewać się z rodzeństwa. Stał się dużo lepszym bratem, a także człowiekiem. Podziel się wynikiem w komentarzu!To prawda! Odpowiedz Piotr! Piotr wyróżnia się mądrością i troskliwością. Jest waleczny i odważny. Jest również sprawiedliwy i potrafi przyznać się do błędu. Za swoich przyjaciół jest w stanie oddać nawet życie. Podziel się wynikiem w komentarzu! Odpowiedz Łucja jest ufna i ujmująca. Odznacza się delikatnością, szczerością i przyjacielskim nastawieniem. Zawsze mówi prawdę i nie lubi kłamać. Mam na imię Łucja więc niom jestem Odpowiedz Muszę się do czegoś przyczepić, wszystko jest zrobione świetnie ale biała czarownica nazywa się Jadis. Odpowiedz Piotr! Piotr wyróżnia się mądrością i troskliwością. Jest waleczny i odważny. Jest również sprawiedliwy i potrafi przyznać się do błędu. Za swoich przyjaciół jest w stanie oddać nawet życie. Podziel się wynikiem w komentarzu! Odpowiedz Edmund XD. Myślałem, że Piotr bo mam blond włosy Odpowiedz @Psychofan_Kotow a co kurva klikał*ś ??? bo mi wyszedł Piotr a chciałem Edka xd Odpowiedz
Wywiad z Benem Barnesem, grającym tytułową rolą w najnowszych "Opowieściach z Narnii"Dla Bena Barnesa rola księcia Kaspiana w "Opowieściach z Narnii" jest pierwszą główną rolą filmową. Wcześniej pojawił się w epizodzie w "Gwiezdnym pyle". Mimo młodego wieku ma on jednak duże doświadczenie sceniczne. Bardzo pozytywne recenzje zebrał za kreację Dakina w sztuce "The History Boys", w której zagrał na deskach Wyndham Theatre na londyńskim West Endzie (niedawno doczekała się ona ekranizacji, niestety bez udziału Barnesa). Ben skończył właśnie zdjęcia do filmu "Easy Virtue" z Colinem Firthem i Jessicą wie pan, że pana partner z ostatniego planu filmowego, Colin Firth, nazwał pana "irytująco utalentowanym młodym aktorem"?Ben Barnes: To bardzo miłe z jego strony. Colin jest najsympatyczniejszym człowiekiem, jakiego poznałem. Pewnie dlatego uważa mnie za irytującego, ponieważ wydzwaniam do niego ostatnio codziennie po różne rady. Trudno jest znaleźć kogoś, kto rozumie przez co przechodzisz, jako młody aktor. Zawsze byłem jego fanem, a teraz po zakończeniu zdjęć do "Easy Virtue", kiedy pisze do mnie smsa podpisuje go "kochający tata", bo w tym filmie grał mojego karierę rozpoczął pan w teatrze. Czy to był świadomy wybór, żeby najpierw spróbować swoich sił na scenie, a dopiero potem w filmie?Nie, po prostu wtedy nie miałem żadnych propozycji ról filmowych. Może dlatego, że jestem tak irytujący (uśmiech). Ale był okres, kiedy nie miałem żadnych propozycji nawet teatralnych. Nie miałem też pomysłu, co mógłbym robić innego. Ale cieszę się, że tak to się ułożyło i mam teraz szansę grania w filmach. I trudno mi sobie w tej chwili wyobrazić, że miałbym czekać cały dzień na te kilka godzin, w których musiałbym przeprowadzić całą postać w jednej długiej sekwencji przed oczami tłumu widzów. To napawa mnie przecież teatr ma tę przewagę nad filmem, że daje natychmiastowy efekt. Od razu poznaje pan reakcje widzów. Nie tak, jak na planie filmu, gdzie musi pan mówić do piłeczki tenisowej na patyku. Rzeczywiście teatr daje tę możliwość usłyszenia śmiechu w odpowiednik momencie, lub ciszy skupienia. Na planie nie mam tak szybkiej reakcji. Ale kiedy pan mówi o piłeczce tenisowej, to nie zawsze to tak wyglądało na planie "Opowieści z Narnii". Dużo z tego działo się naprawdę. Czasem ludzie sobie wyobrażają, że nasza gra polega na siedzeniu przez pół roku w pokoju z zielonymi ścianami, ale w tym przypadku mieliśmy dużo rzeczy na miejscu. Aslan jest na przykład wielką futrzaną kukiełką, a stojący za nią człowiek podrzuca nam teksty, które wypowiada w filmie Liam Neeson. Pierwsza scena jaka nagrywałem odbywała się w chacie borsuka Truflogona i teksty tej postaci mówiła przebrana w zielony kostium asystentka reżysera jednocześnie poruszając figurką borsuka. Miałem więc przynajmniej czyjeś oczy, do których mogłem mówić. Trudniej było w scenach z Ryczypiskiem, bo tam rzeczywiście nic nie było. To tak mała postać, że zastępowała ją pomarańczowa piłeczka na długim patyku. Osoba czytająca tekst stała z boku i na początku to do niej zwracałem się odpowiadając. Taka jest siła przyzwyczajenia scenicznego, gdzie cały czas się z kimś utrzymuje kontakt wzrokowy. Podobnie, a nawet trudniej było w scenie z bogiem rzeki. Tam tez nie można było ustawić nikogo, bo ta postać była ogromna. Tu staliśmy razem i musieliśmy patrzeć w jedno miejsce. A ponieważ nie mogliśmy patrzeć na siebie nawzajem by sprawdzić, gdzie patrzy partner, w miejscu w którym miała być głowa boga rzeki latał mały zdalnie sterowany odczuwał pan jakąś presję podejmując się jednej z głównych ról w taki dużym filmie? Presja była, ale nie spowodował jej sukces pierwszej części, ani spodziewane wpływy z drugiej. Po prostu bardzo lubiłem te książki, kiedy byłem młodszy. I pamiętam magię, którą czułem wyobrażając sobie ten świat. Oglądałem też serial BBC i tam też czułem magię. Oczywiście w tej chwili jest on już anachroniczny, ale dla mnie wtedy był on magiczny. I czułem się bardzo odpowiedzialny za to jak nową filmową wersję tej opowieści przyjmą dzisiejsi wyzwaniem dla pana były sceny kaskaderskie? Na przykład jazda na koniu…To było ogromnym wyzwaniem. Scenę jazdy na koniu nagrywaliśmy w dwóch częściach. Najpierw w Nowej Zelandii, a potem w Słowenii. To było niezwykłe doświadczenie, szczególnie ta część w Słowenii, kiedy koń musiał płynąć ze mną na grzbiecie. Musieliśmy zachować duże środki ostrożności ze względu na ostry nurt. Zanim wyjechaliśmy do Nowej Zelandii przeszedłem ostry trening jeździecki. Miałem oczywiście dublerów, ale korzystałem z nich rzadziej niż chcieliby tego producenci, ale i tak częściej niż William Moseley grający Piotra, który odmówił korzystania z jak się panu podobały sceny pojedynków szermierczych?Bardzo mi się podobały. Najlepsze było to, że były tak ustawione, że musiałem zawsze wygrać. Przecież mój bohater jest też w następnej części. Cudownie jest być niepokonanym. Każdy chciałby być takim wspaniałym bohaterem, który poradzi sobie z ośmioma przeciwnikami na raz, nawet się przy tym nie rozumiem, że nie może się pan doczekać kręcenia kolejnej części?Tak, zwłaszcza, że to moja ulubiona opowieść z Narnii. Pierwsza część była baśnią, druga dramatem, a "Podróż wędrowca do świtu" jest wspaniałą książką przygodową, a krajobrazy zmieniaj a się w jak w kalejdoskopie z rozdziału na rozdział. Jestem też zainteresowany podróżą Kaspiana, odkrywaniem samego siebie. Na końcu tego filmu mówię, że nie jestem gotów by zostać królem, a mimo to zostaję koronowany na króla Narnii. I jestem ciekaw jak bycie królem będzie do niego w pana rodzinie są jakieś tradycje aktorskie?Nie. Mój tata jest psychiatrą a mama psychoterapeutką, więc może od nich udało mi się nauczyć trochę zrozumienia dla emocji. Dzięki nim też pewnie interesowałem się co i jak ludzie namawiali pana na pójście do konkretnego college’u? Jakiejś specjalności?Po prostu chcieli, żebym skończył college. Kiedy im powiedziałem, że chcę być aktorem powiedzieli, że może lepiej będzie jeśli najpierw skończę jakąś szkołę wyższą. Ale ja nie chciałem. Ale dwa lata później, kiedy już przestali mnie namawiać, sam zdecydowałem, że pójdę do college’u. Uzyskałem więc stopień naukowy, a rodzice byli bardzo pomocni. Moją kierunkiem był angielski dramat i literatura, jedną ze specjalności literatura dziecięca. Musiałem więc przeczytać "Lwa, czarownicę i starą szafę". Ale także książki Rowling, Tolkiena i Philipa Pullmana. I nie jest dla mnie wcale zaskoczeniem, że te wszystkie wielkie serie książek dla dzieci doczekały się ekranizacji. Bo już książki zawierały wszystkie potrzebne elementy by te historie odniosły ; :)