Nie uważam, by wilki zabijające psy były zagrożeniem dla ludzi, zatem raczej nie ma potrzeby alarmowania i wywoływania paniki w obszarach, gdzie takie sytuacje się zdarzają . Dobrze jednak żeby wszyscy właściciele psów wiedzieli, że prawo w Polsce zabrania puszczania psów luzem w lesie. Jak informuje wójt gminy Piątnica, w celu unikania konfrontacji wilków z psami, właściciele powinni zapewnić im odpowiednią opiekę i warunki, w których są trzymane. Należy przestrzegać obowiązujący zakaz puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna, a Puszczanie psa luzem oznacza wypuszczenia psa (wprowadzenie) do lasu bez smyczy lub jego wprowadzenie do lasu na smyczy i następnie zwolnienie z niej, tak by umożliwić mu swobodne poruszanie się po lesie. Przepis ten sankcjonuje zakaz puszczania psów luzem w lesie. Odpowiedzialność cywilna za szkodę wyrządzoną przez psa. Zgodnie z art. 30 ust. 1 punkt 13 ustawy o lasach – w lasach zabrania się puszczania psów luzem, za wyjątkiem polowań. Zezwolenie na to, żeby pies biegał swobodnie po lesie może się skończyć karą grzywny albo karą nagany, którą przewiduje art. 166 Kodeksu wykroczeń. Zakaz ten nie dotyczy jedynie psów przewodników. W uchwale nie ma definicji psa przewodnika, ale należy przypuszczać że zezwolenie to dotyczy jedynie psów pomagających osobom niewidomym. 5.5. Lasy i parki narodowe . Na mocy postanowień ustawy o lasach zabrania się puszczania luzem psów w lesie (art. 30 ust. 1 pkt 13 ustawy). Pies w lesie nie ma łatwo. Według przepisów polskiego prawa nie może być tam puszczany luzem. Mówi o tym wprost Ustawa o Lasach z dnia 28 września 1991 r. (Dz. U. 91.101.444), art. 30 ust. 13: „W lasach zabrania się: (…) puszczania psów luzem”. Za puszczenie psa bez smyczy w lesie grozi mandat, ponieważ według kodeksu jest to wykroczenie: „Kto w lesie puszcza luzem psa, poza To w niej odnajdziemy chociażby zakaz parkowania pojazdów w lesie. Jak się okazuje lista takich niedozwolonych zachowań jest znacznie dłuższa. Jak stanowi bowiem treść art. 30 w/w aktu prawnego, w lasach zabrania się: zanieczyszczania gleby i wód; zaśmiecania; rozkopywania gruntu; niszczenia grzybów oraz grzybni; Posługiwanie się otwartym ogniem (w tym także rozpalanie ognisk) w lesie, poza wyznaczonymi do tego celu miejscami, jest zabronione. Zakaz ten obejmuje także strefę do 100 m od granicy lasu. Powszechna dostępność do lasów i ich walorów wynika z zapisów Ustawy o lasach z dnia 28 września 1991 r (Dz.U. 1991 nr 101 poz. 444). Las stoi dla nas otworem nie tylko w wakacje. Łatwo w nim zabłądzić. Dobrze jest zatem mieć wpisany do telefonu komórkowego numer gospodarza obiektu, w którym wypoczywamy. Warto też uruchomić funkcję GPS w smartfonie lub mieć ze sobą mapę i kompas. W lesie obowiązuje zakaz biwakowania poza miejscami wyznaczonymi. Na turystów czekają przygotowane w najbardziej […] Przykładowo, gminy określają w odrębnych przepisach miejsca, gdzie np. mogą zakazać puszczania psa bez smyczy. Zakaz wypuszczania psów luzem w lesie został natomiast zapisany w ustawie o z26k6. Zgodnie z polskimi przepisami puszczanie psa luzem w lesie jest zakazane i grozi za to mandat. Kiedy jednak w praktyce można uznać, że pies jest „luzem”? 1. Las – definicja ustawowa 2. Puszczanie psa luzem w lesie 3. Istota czynu 4. Czy to takie oczywiste? 5. Obszary chronione 6. Wpuszczenie do lasu w celu pożywienia 7. Niedopilnowanie zwierzęcia? Las – definicja ustawowaW myśl art. 3 ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach lasem jest grunt:o zwartej powierzchni co najmniej 0,1 ha, pokryty roślinnością leśną (uprawami leśnymi) – drzewami i krzewami oraz runem leśnym – lub przejściowo jej pozbawiony:przeznaczony do produkcji leśnej lubstanowiący rezerwat przyrody, lub wchodzący w skład parku narodowego albowpisany do rejestru zabytków;związany z gospodarką leśną, zajęty pod wykorzystywane na potrzeby gospodarki leśnej: budynki i budowle, urządzenia melioracji wodnych, linie podziału przestrzennego lasu, drogi leśne, tereny pod liniami energetycznymi, szkółki leśne, miejsca składowania drewna, a także wykorzystywany na parkingi leśne i urządzenia stanowiącymi własność Skarbu Państwa zarządza Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe. Nie dotyczy to jednak lasów będących w użytkowaniu wieczystym parków narodowych, wchodzących w skład Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz będących w użytkowaniu wieczystym na mocy odrębnych przepisów (art. 4 ust. 1 i 2 ustawy o lasach).Puszczanie psa luzem w lesieZgodnie z art. 166 ustawy Kodeks wykroczeń (dalej jako „kw”), kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem, podlega karze grzywny albo karze nagany. Przepis ten stanowi dopełnienie regulacji art. 30 ust. 1 pkt 13 ustawy o lasach, który stanowi, że w lasach zabrania się puszczania psów luzem. Obowiązywanie tego zakazu jest także wyłączone w czasie polowań. Dobrem chronionym przez ten przepis jest życie zwierząt leśnych (nie tylko łownych), które może być zagrożone przez psy biegające swobodnie po lesie. Zachowanie się sprawcy polega na wypuszczeniu psa do lasu albo na spuszczeniu psa ze smyczy w lesie. Do pociągnięcia do odpowiedzialności nie jest konieczne ustalenie, że pies wyrządził szkodę zwierzęciu leśnemu, ani nawet że taka szkoda czynuWykroczenie to polega na puszczaniu luzem psa w lesie poza czynnościami związanymi z polowaniem. Jest to wykroczenie formalne, dla którego dokonania nie jest konieczne wystąpienie jakiegokolwiek skutku. Jest to czyn polegający na abstrakcyjnym narażeniu dobra, jakim jest środowisko leśne, na niebezpieczeństwo. Znamion wykroczenia nie realizuje puszczenie luzem psa w lesie w związku z polowaniem. Warunki używania psów w celu realizacji zadań związanych z łowiectwem określa ustawa z 13 października 1995 r. – Prawo to takie oczywiste?Pozornie brzmienie art. 166 kw wydaje się całkiem proste. Jednak co to właściwie oznacza „luzem”? Nie wyjaśniają tego ani przepisy kodeksu wykroczeń, ani ustawy o lasach. Czy zatem „pies luzem” będzie tym samym co „pies bez smyczy”? Jeśli tak, to oznaczałoby to, że art. 166 kw nie ma zastosowania do psów, które – mimo braku smyczy czy linki – nie oddalają się od właściciela. A jeśli pies ma podpiętą smycz, którą ciągnie za sobą, to jest on „luzem” czy nie?Według słownika języka polskiego „luzem” oznacza „nie w zaprzęgu” (co się tyczy koni), a potocznie „swobodę, brak ograniczeń w jakimś działaniu lub zachowaniu; też: naturalność zachowania”. Ustawodawca nie napisał wprost, że w lesie zabrania się puszczania psa bez smyczy. Obecnie nie ma przepisu, który jednoznacznie stwierdza, czy w parkach narodowych lub rezerwatach pies powinien być na smyczy, czy po prostu pod kontrolą właściciela. Sama ustawa o ochronie przyrody również nic nie mówi o wyprowadzaniu psa na smyczy. Za to w ustawie o ochronie zwierząt jest zapis zabraniający „puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna" (art. 15 pkt 16 tejże ustawy).Tak więc regulacje te pozostawiają wiele wątpliwości interpretacyjnych. Pewne jest natomiast, że nie ma znaczenia, czy osoba popełnia wykroczenie umyślnie, czy nie, ani to, w jakim lesie się znajduje. Bez znaczenia pozostaje także wielkość psa. Przypadkiem, w którym bez wątpienia właścicielowi należy się mandat, jest sytuacja, gdy biegający po lesie pies nie przybiega na zawołanie swojego opiekuna. Obrazuje to, że właściciel nie jest w stanie ograniczyć mu swobodnego poruszania się po lesie. Jego zachowanie kwalifikuje się natomiast do znamion art. 166 również: Co grozi za porzucenie psa? Konsekwencje prawneObszary chronioneZ art. 15 ust. 1 pkt 16 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody wynika zakaz wprowadzania psów na obszary objęte ochroną ścisłą i czynną, z wyjątkiem miejsc wyznaczonych w planie ochrony, psów pasterskich wprowadzanych na obszary objęte ochroną czynną, na których plan ochrony albo zadania ochronne dopuszczają wypas, oraz psów asystujących. Umyślne naruszenie tego zakazu stanowi wykroczenie uregulowane w art. 127 pkt 1 lit. a lub b tejże ustawy, za które grozi kara aresztu lub do lasu w celu pożywieniaJeżeli właściciel psa wypuszcza go na noc do lasu, aby sam się pożywił, odpowiada za przestępstwo z art. 53 pkt 6 ustawy z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie (co najmniej w formie usiłowania), za co grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 5. Przestępstwo to polega także na wchodzeniu w posiadanie zwierzyny przez osobę niebędącą uprawnioną do polowania, jeśli sprawca w posiadanie zwierzyny wejdzie, używając psa. W takiej sytuacji sprawca nie będzie odrębnie odpowiadał za wykroczenie z art. 166 kw. Gdyby jednak nie udało się udowodnić zamiaru popełnienia przestępstwa z art. 53 pkt 6 ustawy Prawo łowieckie, powróci kwalifikacja z art. 166 kw. Niedopilnowanie zwierzęcia?Co do zasady, art. 166 kw uwzględnia tylko działanie umyślne. Świadczy o tym użycie czasownika „puszczać”. Sugeruje ono celowe działanie człowieka. Według odmiennej teorii przez puszczenie luzem psa można też rozumieć przypadki niedopilnowania zwierzęcia przez właściciela. Wydaje się jednak, że w takiej sytuacji, lub gdy pies wyrwie się właścicielowi, nie można mówić o realizacji znamion wykroczenia określonego w art. 166 kw. Za ewentualne szkody wyrządzone przez psa w takiej sytuacji właściciel (lub inna osoba) odpowie na zasadach określonych w prawie cywilnym lub na podstawie innego przepisu prawa wykroczeń czy prawa karnego. Jeśli do realizacji znamion takiego czynu wystarczy nieumyślność po stronie sprawcy. Zakaz puszczania psów luzem w lesie - o czym niektórzy zapominają - obowiązuje na podstawie ustawy o lasach. Powinniśmy więc trzymać tam psa na smyczy, co wynika z konieczności zapewnienia zwierzętom leśnym niezakłóconych warunków bytowania. - Nie chodzi wyłącznie o szczekanie psów, ale także fakt pozostawiania przez psy zapachu, który może zaburzać aktywność niektórych gatunków zwierząt - wyjaśnia adwokat Sylwia Kostkiewicz z Kancelarii Prawnej Gramatowscy. Od tego zakazu są wyjątki. Nie dotyczy on bowiem polowań zgłoszonych zgodnie z obowiązującymi procedurami. Ale już nie np. prowadzenia szkoleń psów ratowniczych. I tu jest problem. Daria Danecka, Wojciech Radecki Sprawdź POLECAMY Psy ratujące życie nie mogą ćwiczyć w lesie Zgodnie z przepisami ustawy o ochronie przyrody, organizowanie i prowadzenie szkoleń psów ratowniczych w tym psów lawinowych na obszarze parku narodowego przez podmioty uprawnione do wykonywania ratownictwa górskiego na danym obszarze, jest możliwe po dokonaniu stosownych uzgodnień z dyrektorem parku narodowego. - Co ciekawe możliwość organizowania i prowadzenia szkoleń psów ratowniczych w tym psów lawinowych dotyczy wyłącznie obszarów parków narodowych – mówi mec. Kostkiewicz. Ustawa ustanawia wyjątek wyłącznie w obszarach parków narodowych. Natomiast ustawa o lasach nie przewiduje innych wyjątków od zakazu puszczania psów luzem, takich jak polowanie. - Tym samym prawo stwarza nam obecnie sytuację, w której w lasach psa – bez względu na to czy jest to pies ratowniczy, czy też nie - można puścić luzem w lesie jedynie w przypadku, gdy bierze on udział w polowaniu. Natomiast jeśli las jest jednocześnie obszarem parku narodowego, wówczas dopuszcza się organizowanie i prowadzenie na tym terenie szkoleń psów ratowniczych – wyjaśnia Sylwia Kostkiewicz. Jak podkreśla, takie rozwiązania prawne znacznie ograniczają możliwość organizowania treningów psów ratowniczych, które są często niezbędne w prowadzeniu akcji ratowniczych. - Wydaje się więc koniecznym rozważenie ewentualnych zmian prawnych w tym zakresie – mówi. Poseł apeluje, minister się zgadza Z interpelacją w tej sprawie zwrócił się do ministra klimatu i środowiska poseł Zbigniew Chmielowiec. Jego zdaniem „należy mieć na uwadze nadrzędny cel, jakim jest życie i zdrowie człowieka”, a „psem ratowniczym może być jedynie pies o łagodnym usposobieniu zarówno do ludzi, jak i zwierząt”. Poseł podkreśla, że zgodnie z przepisami rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych z grudnia 2012 roku w sprawie zwierząt wykorzystywanych w akcjach ratowniczych, przeprowadzany jest test współpracy i test zachowania się psa w stosunku do człowieka. - Wskazać również należy, że psy wykorzystywane do ratownictwa są psami dobrze wyszkolonymi i posłusznymi, współpracującymi z człowiekiem/przewodnikiem. Nie sposób więc przyjąć, że psy szkolone i wykorzystywane do ratownictwa mogą stanowić zagrożenie dla osób lub zwierząt przebywających w lasach czy parkach – zaznacza. Jednocześnie poseł zwraca uwagę na „najwyższe dobro, jakim jest życie i zdrowie oraz rolę jaką w tym aspekcie odgrywają wielokrotnie psy ratownicze” i zwraca się do ministra z prośbą o rozważenie podjęcia inicjatywy legislacyjnej w sprawie zmian przepisów w tej kwestii. Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska przyznał w odpowiedzi, że sprawa pracy oraz treningów psów ratowniczych wykorzystywanych w poszukiwaniach osób zaginionych jest ważna społecznie. - Ewentualne zmiany prawne w powyższym zakresie w ustawie o lasach zostaną rozważone i przeanalizowane przy najbliższej możliwej nowelizacji tej ustawy – zaznaczył. Do treningu konieczne środowisko takie, jak do akcji Jak nam mówi Paweł Wężowski, koordynator i przewodnik psa ratowniczego z Grupy Poszukiwawczo–Ratowniczej OSP Wołczkowo, psy ratownicze są gównie wykorzystywane w terenach otwartych do poszukiwań osób zaginionych, również na terenach leśnych. - Żeby podtrzymywać zdolności psów, które są przygotowane do akcji i mają certyfikaty, ale także dla szkolenia nowych psów, które trzeba przygotować do certyfikacji, są potrzebne systematyczne treningi – mówi. Jak dodaje, nie wiadomo, kiedy pies będzie potrzebny, bo wezwania od policji, która prowadzi poszukiwania osób zaginionych w terenie, są nagłe. Skuteczność psów i ich gotowość musi być stuprocentowa, bo jeśli pies popełni błąd, może to kosztować życie osoby zaginionej. Wiąże się to również z koniecznością prowadzenia treningów w środowisku naturalnym tożsamym z tym, w jakim będzie pracował. – Treningi w lesie są niezbędne, bo musimy psy przygotować w takim środowisku, w jakim odbywają się akcje – podkreśla Paweł Wężowski. Wcześniej w tej sprawie alarmował także RPO>> ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji. Inicjatywa legislacyjna powstała w wyniku zgłoszenia petycji do Sejmu. A Komisja Skarg i Petycji uznała, że nowelizacja jest potrzebna. Czytaj: Psy skarbówki będą tropić koronawirusa Zmiana w kodeksie wykroczeń w art. 166 brzmi: Kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem i ratownictwem, podlega karze grzywny albo karze nagany.” Ogólny zakaz dla wszystkich Aktualne przepisy zawarte w obu zmienianych ustawach zakazują bądź to wprowadzania psów do lasów bądź też puszczania ich luzem na terenach lasów oraz obszarów objętych ochroną ścisłą i czynną. WZÓR DOKUMENTU: Protokół egzaminacyjny przewodników i psów ratowniczych > Nieliczne wyjątki od tej zasady występujące w prawie nie dotyczą szkoleń i działań podejmowanych przez psy ratownicze. Jednym z nich jest dopuszczenie organizowania i prowadzenia szkoleń ratowników górskich i psów ratowniczych, w tym psów lawinowych na obszarze parku narodowego, na podstawie ustawy o ochronie przyrody, na zasadach uzgodnionych z dyrektorem parku narodowego. Tak więc przeprowadzanie szkoleń psów ratowniczych jest obecnie możliwe (na określonych warunkach) na terenie parków narodowych, ale nie jest możliwe w lasach. Grupy i zespoły poszukiwawczo-ratownicze wspierają Policję w prowadzeniu poszukiwań osób zaginionych. Grupy składają się z wyszkolonych ratowników – ochotników, którzy w czasie akcji poszukiwawczych często są wspierani pracą psów poszukiwawczo-ratowniczych certyfikowanych przez Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej. Poszukiwanie zaginionych Egzaminy psów ratowniczych odbywają się zgodnie z przepisami rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z 13 grudnia 2012 roku w sprawie zwierząt wykorzystywanych w akcjach ratowniczych. Psy ratownicze wykorzystywane są między innymi do poszukiwania osób zaginionych w terenie otwartym (lasy, łąki, góry). Odpowiednie wyszkolenie takiego psa to wieloletnia praca, która dla optymalizacji efektów ratowniczych musi się odbywać w warunkach naturalnych, w tym w terenach leśnych, co w obecnym systemie prawnym zostało zakazane. W szkoleniu psów ratowniczych duży nacisk kładzie się na ćwiczenia z zakresu poszukiwania ludzi i przeszukania terenu w celu odnalezienia zaginionej osoby. Czytaj też: RPO: Zakaz wyprowadzania psów na plaży - sprzeczny z prawem Założeniem przeszukania wyznaczonego sektora jest wypracowanie u psa odruchu spenetrowania terenu, ujawnienia zapachu oraz doprowadzenie do osoby zaginionej. W efekcie dobrze wyszkolony pies w terenie potrafi zastąpić pracę wielu ludzi. Pies ratowniczy przeszukuje sektory, odbiegając od przewodnika na duże odległości i ściągając zapach nawet z 500–800 metrów. Pies ratowniczy przeszukujący teren leśny nie może pracować na smyczy. Warunkiem osiągnięcia efektu pracy jest przeszukiwanie terenu przez psa biegającego luzem, co zresztą wprost wynika także z zapisów wspomnianego rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych oraz ustawy o Państwowej Straży Pożarnej. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.